Statek, pod dowództwem polskiego kapitana, przejęty został przez armatora od stoczni 29 lutego br. Portal Morski uzyskał potwierdzenie w oddziale Teekay w Szkocji, że polski kapitan dowodzi gazowcem Creole Spirit do chwili obecnej i oczywiście dowodził także statkiem w historycznym rejsie z pierwszym ładunkiem LNG z USA dla Europy.
Transport Aut z USAObecnie pracujemy nad nową wersją tej strony internetowej. Wróć do nas za jakiś czas. W razie pytań, zapraszamy do kontaktu na: biuro@ zobaczenia wkrótce! ;)
Ile statków z węglem płynie obecnie do Polski? To pytanie zadaje sobie wielu z nas, zwłaszcza, jeśli opala tym surowcem swój dom. Sprawdził to portalmorski.pl. Według stanu wiedzy z niedzieli, 17 lipca, spodziewanych jest w portach polskich przybycie 12 statków z węglem z różnych stron świata. Część z nich już oczekuje na wejście i rozładunek. - W tym miesiącu
Odpowiedzi bezposrednio chyba nie dasz rady ;P Tak można. Queen Mary 2 pływa do USA z Southampton. Czas trwania rejsu, orientacyjnie: New York 7 dni, Halifax 9 dni, Boston 10 dni od wypłynięcia z Southampton. Ceny zaczynają się od około 5000USD. Szczegóły pod adresem [LINK]. Pozdrowienia, Tori. blocked odpowiedział(a) o 18:28 można ale to zajmie okoła miesiąc, wiem to mam wujka w USA i mi mówił blocked odpowiedział(a) o 19:51 aj, głupoty gadają te dzieci - . -możesz płynąć statkiem do usanajwięcej jest właśnie z southampton, i płyną przez islandię, grenlandię aż do NYC (pewnie staje gdzieś w CA)ceny nie zaczynają się od $5K, tylko od $800 wzwyżtutaj masz stronkę z tanimi 'promami', tylko jest po en, więc musisz się męczyć -.^[LINK] tak można tolko niewim za ile Dory97 odpowiedział(a) o 09:24 Musisz autokarem lub samolotem dostać się do UK i ztmatąd łpać statek :) abecadlo odpowiedział(a) o 19:24 kicia odpowiedział(a) o 10:17 z tego co wiem to mozna ale ile taka przyjemnosc bedzie kosztwala to nie mam pojecia Z Polski napewno nie popłyniesz do USA i z tego co wiem takie statki już nie przewożą ludzi co najwyżej paczki, takie podróże zakończono w latach 90 i trwały one bardzo długo kilka miesięcy. Pozdrawiam Uważasz, że ktoś się myli? lub
Samochodem z Europy do USA? Przez melonik22. 4 Września 2007 w Forum ogólne USA. Dodaj nowy temat. Hey. Za rok chcem sie z kumplami wybrać samochodem do stanów z polski mamy taki plan zwiedzenia troche świata zachód do portugalii a z portugalii promem do stanów? Tylko nie moge znaleść promu? Ile kosztuje przejażdzka promem? Polska ma sprowadzać węgiel niemal ze wszystkich zakątków świata, zapowiedziała na Twitterze minister klimatu i środowiska Anna Moskwa. W Porcie Gdańsk rozładowywany jest właśnie węgiel z Kolumbii. Do Polski łącznie trafi 700 tys. ton węgla, a surowiec ma trafić do potrzebujących przed najbliższym sezonem grzewczym. Węgiel płynie do PolskiWęgiel do Polski ma być sprowadzany z pięciu kontynentów, wynika ze wpisu Anny Moskwy na Twitterze. Statki przypłyną bowiem z Kolumbii (Ameryka Południowa), USA (Ameryka Północna), Australii (Australia i Oceania), RPA (Afryka) i Indonezji (Azja). Łącznie do Gdańska ma dopłynąć 8 statków wyładowanych łączną ilością 700 tys. ton węgla. Statek z Kolumbii ma już znajdować się w Gdańsku. 8 mln ton węgla już zabezpieczone Wczoraj minister Moskwa zapewniała, że Polska zgromadziła już 8 mln ton węgla, który ma posłużyć jako zapas przed jesiennym sezonem grzewczym. Przed wprowadzeniem embarga na rosyjski węgiel, Polska sprowadzała 10 mln ton węgla rocznie z Rosji. Kolejne 700 tys. ton węgla mają być więc uzupełnieniem już istniejących zapasów. Minister obiecuje odpowiednią dystrybucję węgla, aby trafił on do najbardziej potrzebujących. Z deklaracji CEEB wynika, że węglem może być ogrzewanych ponad 2 miliony domów jednorodzinnych w Polsce. W przypadku importu i eksportu zakres wymaganych dokumentów jest zdecydowanie szerszy w porównaniu z handlem wewnątrzunijnym. Do zgłoszeń celnych w handlu z krajami spoza Unii Europejskiej dołącza się: fakturę handlową; specyfikację towarów lub listę towarową (jeżeli faktura nie spełnia roli specyfikacji) To będzie spora gratka dla miłośników rejsów wycieczkowych. Allure of the Seas, największy wycieczkowiec świata, należący do floty Royal Caribbean, wpłynie do Europy. Pierwszy rejs już w maju 2020 z wkrótce miłośnicy rejsów będą mogli udać się w historyczna podróż po Europie. Kultowy, pełen nowości Allure of the Seas przypłynie na Morze Śródziemne. Transformacja statku kosztowała 165 milionów dolarów i trwała 58 dni. Jej rezultatem jest zupełnie nowa odsłona statku klasy Oasis. Przygody na europejskim kontynencie będą realizowane z pokładu kolosa w przyszłym wakacyjnym pokładzie pojawią się atrakcje znane z pokładów dwóch najnowszych statków klasy Oasis, między innymi sucha, najwyższa na morzu zjeżdżalnia Ultimate Abbys, a także wodne superszybkie zjeżdżalnie The Perfect Storm. Strefa Adventure Ocean zyskała natomiast zupełnie nowy design. Oprócz tego na statku wybudowano specjalną strefę dla nastolatków – teen spaces. Miłośnicy kulinarnych specjałów ucieszą się na wieść o otwarciu pierwszej na morzu restauracji Giovanni’s Italian Kitchen & Wine Bar, a fani rozrywki już pierwszego wieczoru będą mogli udać się do znanego ze statków klasy Quantum – Music Hall, by wysłuchać muzyki rockowej na pełen nowych udogodnień, pojawi się na Morzu Śródziemnym w maju 2020. Pierwszy inauguracyjny rejs rozpocznie się 10 maja 2020 w Barcelonie i trwać będzie 7 nocy. Nieważne, czy ktoś poszukuje podczas wakacji ekscytacji czy relaksu. Płynąc na nowym Allure of the Seas może zarówno przetestować swoja odwagę, jak i wypoczywać wygodnie przy atrakcje 10 piętrowa, sucha ajeżdżalnia Ultimate Abyss,najwyższa zjeżdżalnia na morzu The Perfect Stormpotrójna, wodna zjeżdżalnia,Typhoon,Cyclone iSupercell Splashaway Bay– aquapark dla dzieci, pełen fontann I wodotrysków. Pool deck w zupełnie nowej odsłonie, z barem The Lime & Coconut, gdzie w cieniu wypoczywać można na hamahach i huśtawkach, a na górnym pokładzie zainstalowano nowe wanny z masażerami. Zmodernizowano także strefę dla dorosłych spędzą doskonały czas w swoim gronie, ale każda grupa wiekowa znajdzie też cos specjalnego dla siebie. Na statku znajdują się strefy dla niemowląt, dzieci i nastolatków. Dorośli natomiast z radością wezmą udział w kultowej rozrywce jaką ma do zaoferowania Royal Caribbean. Całkiem nowa strefa Adventure Ocean– młodsze dzieci mogą rzucić się tu w wir przygody, pełnej interaktywnych atrakcji. To wodna nauka poprzez zabawę, a także świetnie spędzony czas w gronie rówoeśników. Specjalnie zaprojektowano także wodną, bezpieczną przestrzeń dla dzieci pomiędzy 3 a 5 rokiem życia. Maxed-out teen spaces – to nowa strefa dla nastolatków. Pełna gier, konsol, muzyki i miejsca do spędzania czasu z rówieśnikami, także na powietrzu. Glow-in-the-dark laser tag – gra laserowa pełna nowych scenariuszy, oferująca rozwiązywanie zagadek nie z tego pełen smaków Allure of the Seas zaskoczy bogactwem kulinarnych możliwości. Zarówno w restauracjch i barach wliczonych w cenę rejsu, jaki i w restauracjach dedykowanych. Giovanni’s Italian Kitchen & Wine Bar– nowa odsłona ulubionej przez gości włoskiej restauracji, oferującej posiłki w rodzinnym gronie z rozbudowanym menu kuchni włoskiej. Zjemy tu między innymi ręcznie robiona pizzę wypiekana w nowym piecu, doskonałe wędliny, a wszystko popijemy wybornym winem lub limoncello. Portside BBQ– restauracja inspirowana grillową tradycją USA. Zjemy tu grillowane żeberka, siekana wieprzowinę, różnorodne, dobrze zgrillowane przysmaki i domowej roboty chleb kukurydziany. Playmakers Sports Bar & Arcade – bar dla miłośników sportów. Oglądając mecze można delektowac sie zimnymi przekąskami oraz szerokim wyborem piw i napojów gazowanych. El Loco Fresh– serwuje dania meksykańskiej kuchni ulicznej. Sugar Beach–najsłodsze miejsce na statku, z ponad 220 rodzajami cukierków i lodów. Bionic Bar by Makr Shakr– kultowy bar z dwoma robotami robiącymi na życzenie każdy rodzaj rozrywka pokładowaPo całym dniu lądowych aktywności pora na wieczorna rozrywką. Allure of the Seas zaskoczy także i w tej kwestii. Music Hall– idealne do koncertów miejsce znane ze statków klasy Quantum. Muzyka wznosi sie tutaj na zupełnie nowy poziom, dzięki doskonałej jakości sprzętom, oraz utalentowanym muzykom. Koniecznie trzeba w tym miejscu posłuchać muzyki rockowej I wskoczyć na parkiet. Spotlight Karaoke– bar karaoke ze sceną główną I prywatną, gdzie każdy może spróbować swoich sił wokalnych. Tylko tutaj 1000 piosenek do wyboru, noce tematyczne i quizy rozrywkowe. Na początku maja 2020 roku Allure of the Seas, podczas swojego 7 nocnego rejsu zahaczy o porty: Barcelona, Palma de Mallorca, Marsylia, La Spezia (Piza), Civitavecchia (Rzym) i statku Allure of the Seas jest częścia programu ulepszania statków klasy Oasis – Royal Amplified o wartości 1 biliona dolarów. Allure of the Seas i pływający w tym czasie w okoliczach Nowego Jurku Oasis of the Seas, będą najbardziej innowacyjnymi statkami przyszłego sezonu. Po przygodzie z Morzem Śródziemnym, Allure of the Seas dotrze w listopadzie 2020 do wybrzeży Miami na sezon zimowy, oferując 7 nocne rejsy po Karaibach wschodnich i zachodnich. Wiele z tych rejsowych propozycji zahaczać będzie o prywatną wyspe Royal Caribbean – Coco Cay na Bahamach, gdzie goście spędzą pełen atrakcji „Perfect day” na Coco Cay!

Tym samym od kwoty 27 423 EUR płacimy 19% czyli 5210,37 Euro. Oznacza to, że zakupiony za 26 600 USD (103 480 zł) pojazd, aby trafił do Europy kosztować będzie dodatkowo 100 USD opłaty drogowej i 1000 USD morskiej (4730zł), 2493 Euro cła ( 10 719 zł) i 5210,37 Euro podatku VAT (22 405 zł).

Tak polska śmietanka towarzyska bawiła się na „Batorym" Data utworzenia: 29 września 2016, 15:00. Basen, kino, a nawet fryzjer! Do tego luksusowe bale i wykwintna kuchnia ze słynną zupą żółwiową. Tak Polacy przed laty podróżowali na słynnym „Batorym", znanym również jako „Lucky Ship", czyli szczęśliwy statek. To jeden z dwóch pierwszych, obok „Piłsudskiego" polskich transatlantyków, na którego pokładzie pływała prawdziwa śmietanka towarzyska! pasażerowie „Batorego" Foto: Mirosław Pieślak / Polski wycieczkowiec pływał na trasie z Gdyni do Nowego Jorku od 1936 r. Statek wyruszał też w rejsy turystyczne do portów nadbałtyckich. Taka wyprawa kosztowała wtedy 70 zł. Jednostka miała ponad 160 metrów długości i ponad 21 metrów szerokości. W okresie przedwojennym załoga „Batorego" liczyła 313 marynarzy, a na jego pokładzie było miejsce dla 760 pasażerów. Wśród nich nie brakowało prawdziwych sław. Wystarczy wymienić aktorki Lenę Żelichowską i Tolę Mankiewiczównę, aktora Franciszka Brodniewicza oraz piosenkarkę Hankę Ordonównę. Podczas rejsu nikt nie miał prawa się nudzić. Kąpiele słoneczne na pokładzie, bale kapitańskie i kostiumowe, sala kinowa, boisko do siatkówki, basen, kawiarnia, bary, czytelnie, sale dancingowe. Z tego wszystkiego mogli korzystać pasażerowie. Do tego należy dodać fryzjera oraz przede wszystkim wykwintną kuchnię, specjalnością której była słynna zupa żółwiowa. Sielanka skończyła się jednak wraz z wybuchem II wojny światowej. – „Batory" służył wtedy jako transportowiec wojsk alianckich – mówi Szymon Jocek z Muzeum Emigracji w Gdyni. – Ocalał mimo wielu niebezpiecznych sytuacji, m. in. podczas bombardowania przeprowadzonego przez włoskie lotnictwo przy porcie w Algierze. Statek brał udział w wielu misjach, m. in. ewakuacji skarbów wawelskich i transporcie angielskiego złota do Kanady. To właśnie dzięki sukcesom podczas działań wojennych „Batory" został nazwany szczęśliwym statkiem czyli „Lucky Ship". Po zakończeniu wojny nasz transatlantyk znów zaczął służyć jako wycieczkowiec. Od 1947 rejsy ponownie odbywały się na trasie Gdynia-Nowy Jork, a jednostka nie straciła na prestiżu. Zobacz także – Na pokładzie „Batorego" tak jak przed wojną spotkać można było najsłynniejszych Polaków, Annę German, Kalinę Jędrusik, Violettę Villas, Wiesława Gołasa, Wojciecha Młynarskiego, czy zespół „Mazowsze" – opowiada dr Michalina Petelska z Muzeum Emigracji. Podróż do Ameryki wiązała się wtedy z wydatkiem rzędu 209 dolarów. Tak było do 1969 r. Wycieczkowiec został zezłomowany dwa lata później w Hongkongu. Historię „Batorego" udokumentował fotograf Florian Staszewski, który przez 20 lat podróżował na pokładzie słynnego statku. Jego zdjęcia przetrwały do dziś. Zobacz dawną torpedownię: Szukałem „Inki" 20 lat W gdańskiej stoczni zwodowano nowy statek /6 pasażerowie „Batorego" Mirosław Pieślak / Ludzie mogli korzystać m. in. z boiska do siatkówki /6 pasażerowie „Batorego" Muzeum Emigracji w Gdyni / BRAK Podróż „Batorym" była bardzo prestiżowa /6 pasażerowie „Batorego" Mirosław Pieślak / Statkiem mogły podróżować także czworonogi /6 gwiazdy na „Batorym" Muzeum Emigracji w Gdyni / BRAK Na pokładzie „Batorego" można było spotkać takie sławy jak Anna German, Katarzyna Bovery oraz Katarzyna Sobczyk /6 Szymon Jocek z muzeum emigracji w Gdyni Mirosław Pieślak / – W czasie II wojny światowej „Batory" służył aliantom jako transportowiec – mówi historyk z muzeum emigracji /6 pasażerowie „Batorego" Muzeum Emigracji w Gdyni / BRAK Na „Batorym" płynął m. in. zespół „Mazowsze" Masz ciekawy temat? Napisz do nas list! Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników już wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Wszystkie historie znajdziecie tutaj. Napisz list do redakcji: List do redakcji Podziel się tym artykułem:

Część statków płynących z fabryki Tesli Giga Shanghai już zawinęła do europejskich portów, część nadal płynie. Jak wynika z mapy przygotowanej przez Franca Mossotto, wczoraj w drodze było aż 8 transportowców z Teslami. To co najmniej kilkanaście tysięcy egzemplarzy samochodów, które trafią m.in. do Polski.
Flotylla amerykańskich tankowców z gazem LNG popłynęła do Europy nie dlatego, że wujek Sam postanowił pomóc staremu kuzynowi. A dlatego, że zaczęło mu się to opłacać bardziej, niż wysyłanie towaru do Azji, która do tej pory licytowała najwyżej. Wybuch pandemii Covid-19 spowodował głęboki spadek cen surowców energetycznych na całym świecie. Ropa, czy gaz taniały do nienotowanych dawno poziomów. Świat stanął w obliczu globalnej recesji, a więc spadku popytu na było też z LNG. Wiosną i latem 2020 roku płacono 2 dolary za milion metrycznych brytyjskich jednostek cieplnych (mmBtu –jednostka miary stosowana w obrocie gazem LNG). Cena ta spadła z 4-9 dolarów, które płacono za mmBtu w 2019 roku (Dla porównania, w ostatnim tygodniu grudnia cena LNG z lutową dostawą do Azji Północno-Wschodniej wynosiła 33,8 dolarów za mmBtu, jak podaje Agencja Reutera).Niski popyt i związany z tym spadek cen sprawiły, że produkcja przestała się opłacać. W związku z tym główni producenci LNG – Stany Zjednoczone, Katar i Australia – ją świat po pierwszym pandemicznym uderzeniu bardzo szybko zaczął wstawać z kolan. Prym wiodły gospodarki azjatyckie, w tym chińska. Popyt gwałtownie wzrósł, na co dostawcy w pierwszej fazie nie byli gotowi. Tak zaczęła się walka o brała wszystko… Między 2020 a 2022 rokiem Azja odpowiadała za 95 proc. globalnego wzrostu zapotrzebowania na skroplony gaz ziemny (LNG). W pierwszej połowie 2021 roku Chiny prześcignęły wręcz Japonię, dotychczas pierwszego importera LNG na świecie, zwiększając swój import w pierwszej połowie roku o 26,5 proc. w porównaniu z poprzednim. Japonia przyjęła 28,89 mln ton, a Chiny – 39,78 mln ton LNG. Dlaczego Azja importowała tak dużo LNG? Odbijające się po pandemii azjatyckie gospodarki od 2020 roku zwiększyły zapotrzebowanie na ten surowiec. A same go nie produkują. Na to nałożyły się inne czynniki, jak mroźna zima na półkuli północnej, a potem upalne lato, przez które skurczyły się zapasy surowca. W efekcie magazyny w Europie i Azji opustoszały, a rynki te – razem odpowiadające za 94 proc. światowego importu LNG i jedną trzecią jego konsumpcji – zaczęły rywalizować o zabezpieczenie popytu powodowały też coraz bardziej pro-gazowe polityki energetyczne gospodarek Azji nastawione na odchodzenie od węgla. Przykładem tego może być fakt, że chińska gospodarka mierzyła się w ostatnim czasie z niedoborami energii wskutek ograniczania jej produkcji z węgla. Ale także np. sektor energetyczny Korei Południowej nastawia się na wzrost udziału gazu w miksie energetycznym kosztem węgla.…ale jest już pełna Teraz jednak chiński popyt na LNG słabnie. Chińscy nabywcy LNG wycofują się z natychmiastowych zakupów surowca, ponieważ ceny pozostają wysokie, a kraj nadrobił swoje zapasy. Chiński rząd miał także zwiększyć akceptację dla spalania węgla, co także zmniejszyło zainteresowanie według przewidywań ekonomistów, surowa chińska polityka walki z pandemią, zakładająca wstrzymywanie działalności gospodarczej, by zapobiegać najmniejszym nawet wybuchom Covid-19, także może sprawić, że odbicie azjatyckiej potęgi gospodarczej będzie Japonia zgromadziła duże zapasy LNG – są dziś o 42 proc. wyższe niż efekcie gospodarki azjatyckie zaczynają być gotowe nawet do odsprzedaży swoich zasobów, a dostawy LNG od eksporterów zaczynają płynąć do Europy, gdzie ceny gazu pobiły prosi o gaz Gaz LNG to zamiennik surowca, które Stary Kontynent pozyskuje z Rosji przez sieć gazociągów. Rosja od wielu tygodni ogranicza dostawy. Pisaliśmy o tym ostatnio w tym ekspertów Rosja chce w ten sposób wywrzeć presję na Unii Europejskiej w sprawie certyfikacji Nord Stream władze najpierw utrzymywały, że muszą zapełnić własne magazyny gazu, a spadek dostaw jest przejściowy. Potem zaś zaczęły twierdzić, że dostarczają tyle surowca, ile zamawiają jest taki, że według danych Refinitiv, do sierpnia dostawy gazu do Europy spadły o 18 proc. względem tego okresu w 2020 roku, a potrzeby Europy nadal są duże. Z informacji Bloomberga wynika, że zapełnienie europejskich magazynów wciąż jest o około 23 procent poniżej pięcioletniej średniej o tej porze roku. Stąd wysokie ceny gazu, które w ciągu roku wzrosły w Europie o ponad 400 taniej, ale nadal drogoSpadek azjatyckiego popytu i horrendalny wzrost cen gazu na Starym Kontynencie spowodowały zmianę kierunku eksportu LNG od jego głównym dostawców, zwłaszcza USA. W ostatnim tygodniu 2021 r. z amerykańskich portów ruszyło do Europy ponad 20 ładunków z gazem LNG, które wcześniej wysyłano do Azji. W czwartek 30 grudnia do Polski również przypłynęła dostawa LNG z informacja o wypłynięciu tej flotylli spowodowała spadek cen gazu, choć być może jedynie krótkotrwały. Wiadomość o dostawach LNG z USA sprawiła, że europejskie ceny gazu spadały przez cały świąteczno-noworoczny tydzień – to najdłuższy spadek od ponad roku. Większa produkcja energii wiatrowej i łagodniejsze warunki pogodowe także pomogły zmniejszyć zapotrzebowanie na paliwo gazowe do wytwarzania energii elektrycznej i ogrzewania. Mimo to, ceny gazu w Europie nadal są ponad pięć razy wyższe niż 5-letnia średnia. USA nowym hegemonem eksportu LNGNajwiększym zwycięzcą zamieszania na rynku gazu okażą się najprawdopodobniej Stany Zjednoczone. To one mają stać się największym na świecie eksporterem skroplonego gazu ziemnego w 2022 Agencja Informacji Energetycznej przewiduje, że eksport amerykańskiego LNG osiągnie 11,5 miliarda stóp sześciennych dziennie w 2022 roku. To około 22 proc. przewidywanego światowego zapotrzebowania na tym samym Katar i Australię, a palmę pierwszeństwa mogą wedle przewidywań utrzymać co najmniej do 2025 roku, gdy Katar rozszerzy swoją produkcję Stany Zjednoczone budowały od 2015 roku, odpowiadając rosnącym eksportem na rosnące zapotrzebowanie na LNG na świecie. Jednak dziś to wysokie ceny w Europie wspierają wzrost potęgi USA. Stany zarabiają właśnie na eksporcie do Europy, gdzie ceny gazu pozostają 11 razy wyższe niż w w Świnoujściu odebrał pierwszą dostawę LNG w tym roku. Tym razem z KataruBarbara RogalaDziennikarka 300Gospodarki zajmująca się problematyką związaną ze zmianami klimatu. Absolwentka Międzywydziałowych Indywidualnych Studiów Humanistycznych na Uniwersytecie Warszawskim oraz UMFC w Warszawie. Jak najlepiej wysłać pieniądze z USA do Europy – szybki i wygodny przelew online. Zdecydowanie wygodniejszą metodą jest skorzystanie z przelewów międzynarodowych online, świadczonych m.in. przez portal Cinkciarz.pl. Dzięki temu bez wychodzenia z domu możemy zlecić przekaz środków, które już po chwili mogą się znaleźć na
>> Kanał Sueski zablokowany przez kontenerowiec Ever Given <

Malwina Zaborowska. Środa, 13 listopada 2019 (17:28) Szwedzka aktywistka Greta Thunberg wyruszyła z USA do Europy na pokładzie 15-metrowego katamaranu. Podróż ma potrwać od dwóch do

Kropla wody Samochody Mazda produkowane są tylko w Japonii. Płyną do Europy statkami, na każdym mieści się 6 tys. samochodów, albo tydzień jadą pociągiem z Władywostoku... 19 lipca 2010, 7:44 Ubezpieczenia. Drogowi piraci zapłacą więcej. Składki będą wyższe nawet o kilkaset procent Rząd przystąpił do ofensywy przeciwko piratom drogowym. W efekcie czego na biurku prezydenta leży ustawa, która ma pozwolić ubezpieczycielom na wgląd do... 7 grudnia 2021, 9:38 Samochody elektryczne i hybrydowe. Większość serwisów ich nie naprawi Samochodów hybrydowych i elektrycznych, choć powoli, ale systematycznie w Polsce przybywa. Oznacza to także, że te pojazdy muszą być serwisowane. 27 grudnia 2020, 11:00 Koronawirus. Co nam nam daje a co zabiera epidemia? Felieton Ryszarda M. Perczaka Dostałem ostatnio informację, że wkrótce odbędzie się zlot fanów samochodów jakiejś marki. Nie byłoby w tym nic dziwnego, w końcu to coś naturalnego, że ludzie... 15 maja 2020, 11:22 Koronawirus. Nie można być optymistą. Felieton Ryszarda M. Perczaka Trochę na przekór wszystkim, którzy piszą i mówią o tym, że ograniczenia spowodowane epidemią bardzo nam utrudniają życie, postanowiłem poszukać rzeczy, które... 30 kwietnia 2020, 11:31 Myć czy nie myć? Oto jest pytanie! (felieton) W dobie pandemii część naszej wolności została poważnie ograniczona. Co wydaje się być w miarę oczywiste. Gorzej, że część tych ograniczeń ma wątpliwe... 7 kwietnia 2020, 8:02 Używane samochody. Prestiż z drugiej ręki do 50 000 zł, czyli kto bogatemu zabroni Jakiś czas temu przeprowadzono badanie, jakie samochody Polacy uznają za szczególnie pożądane przez bogaczy. Z badania wyszło, że ludzie zamożni to Ci spośród... 2 lutego 2020, 8:23 Między słowami, a realiami, czyli bezpieczeństwo ponad wszystko. Felieton Wiesława Marnica Premier w expose zajął się bezpieczeństwem na drogach. I bardzo dobrze. W ruchu drogowym bowiem dzieje się źle, i nic nie wskazuje, by coś zmieniało się na... 26 listopada 2019, 7:52 Zmiany dla kierowców w 2019 roku. Rewolucja w przepisach? Motoryzacja w Polsce nigdy nie miała szczęścia do ludzi, którzy próbują nią zarządzać. Jedyne co potrafią, to wprowadzać nowe podatki lub opłaty. Co nas czeka w... 2 stycznia 2019, 9:21 Renault się ściga. Felieton Jerzego Iwaszkiewicza Jeździliśmy sportowymi samochodami Renault na torze w Poznaniu. Renault obchodzi właśnie 120. rocznicę istnienia i uznano, że jest to dobry moment aby... 29 maja 2018, 14:09 Asfalt w polewie. Felieton Ryszarda M. Perczaka Kilka dni temu na autostradzie pod Poznaniem wywróciła się cysterna przewożąca czekoladę. Nawiasem mówiąc nie widziałem, że ten smakołyk transportuje się tak... 11 maja 2018, 14:22 Kobiety wyglądają lepiej. Felieton Jerzego Iwaszkiewicza Pokazano w Warszawie najnowsze modele terenowych Land Roverów. Samochody stały się modne i lubią jeździć nimi kobiety. 4 maja 2018, 11:10 Nissan Leaf się obronił. Felieton Ryszarda M. Perczaka Samochody lubię w każdej postaci. Od zawsze były to jednak auta z silnikami spalinowymi. Z banalnego powodu: bo każdy manewr w aucie, które ma właśnie taki... 27 kwietnia 2018, 14:30 Babcia do fryzjera. Felieton Jerzego Iwaszkiewicza Polska stała się motoryzacyjnym krajem Europy, zupełnie jak Francja czy Włochy. Jeden samochód przypada średnio na 1,7 Polaka, tak samo właśnie jak we Francji,... 19 kwietnia 2018, 14:33 Rodacy! Głowy do góry! Felieton Ryszarda M. Perczaka Zaraz po świętach odbywał się salon Poznań Motor Show, dawniej po prostu znany jako Motoryzacyjne Targi Poznańskie. Przez kilka lat impreza mocno podupadała, aż... 11 kwietnia 2018, 13:12 Stało się. Felieton Jerzego Iwaszkiewicza Stało się. W miejscowości Tempe w Arizonie w USA samochód autonomiczny zabił człowieka. Przez jezdnię przechodziła kobieta i prowadziła rower, samochód jechał z... 4 kwietnia 2018, 13:34 Wszędzie jest jakiś Zgierz. Felieton Ryszarda M. Perczaka Nie jest tajemnicą, że mieszkańcy dużych miast, takich jak Warszawa, Gdańsk czy Poznań uważają za gorszych kierowców tych, którzy mieszkają w ich okolicach.... 28 marca 2018, 14:24 Cadillac wymyślił starter. Felieton Jerzego Iwaszkiewicza Kolejną książkę o motoryzacji napisał znany dziennikarz, rzeczoznawca samochodowy Zdzisław Podbielski. Robił już wiele rzeczy, prowadził m. in. badania w... 20 marca 2018, 14:31 Same złe wieści. Felieton Ryszarda M. Perczaka No i stało się. Policja zabrała prawo jazdy Hołowczycowi. Złapano go podczas jazdy przez Nową Rudę z prędkością 113 km/h, choć wolno było tylko 50 km/h. 13 marca 2018, 13:49 Boski gniew Agaty Szczech. Felieton Jerzego Iwaszkiewicza Na polski rynek coraz bardziej wjeżdżają samochody Dacia. Po pierwsze są tańsze, nawet o 20 proc. w swojej klasie, a po drugie mają tzw. najlepszy stosunek... 9 marca 2018, 10:22 A co z wyobraźnią? Felieton Ryszarda M. Perczaka Przeczytałem niedawno w prasie, że gdzieś na Dolnym Śląsku policja bezskutecznie goniła samochód, który najprawdopodobniej nie zatrzymał się do kontroli. Chodzi... 28 lutego 2018, 12:20 Auto! Do nogi! Felieton Ryszarda M. Perczaka Samochody są na usługach człowieka i to nikogo już nie dziwi. Z każdym nowym modelem pojawiają się także rzeczy, które mają sprawić, że władza kierowcy nad... 20 lutego 2018, 14:31 Clotilda: ostatni statek niewolników. Jak do dziś przetrwała ich kulturowa tożsamość. W maju zeszłego roku, 400 lat po tym, jak pierwsi Afrykanie w łańcuchach postawili stopę na terenie angielskiej kolonii Wirginia, zespół archeologów podwodnych poinformował o odnalezieniu w pobliżu Mobile w Alabamie zwęglonego wraku Clotildy Propozycja "Zrób to sam" na 14-dniowy rejs z Danii na Florydę i 3 noce w "Słonecznym Stanie". Dodatkowo przejazd pomiędzy amerykańskimi miastami (prawie 400 km) za grosze! Całość za bardzo dobre 3688 PLN! Loty z Warszawy również wliczone! [clwidget text=”Rozłóż swoją podróż na raty:” price=”3688″ img=” title=’Podróż na Florydę za 3688 PLN’]Nasza podróż krok po kroku:Przelot z Warszawy do Kopenhagi to pierwszy etap naszych wakacji. Dzięki przewoźnikowi SAS odbędziemy podróż do stolicy Danii za 502 PLN/osoba (rezerwujemy przelot dla 2 osób za 1004 PLN). Rezerwacje możliwe na „transatlantycki” do Miami statkiem M/S Norwegian Star rozpoczyna się 6 października w Kopenhadze. Statek po drodze na Florydę zacumuje na Azorach, Wyspach Dziewiczych Stanów Zjednoczonych, aby po 2 tygodniach zakończyć podróż na Florydzie, w Miami. Cena rejsu od 1836 PLN/osoba. W cenie pełne wyżywienie, rozrywka na pokładzie statku, podatki i opłaty portowe. Cena nie zawiera napiwków dla obsługi na statku w wysokości 12 USD za każdy dzień. Rejs rezerwujemy na dotarciu na Florydę proponujemy 2 noclegi w Miami w 3* New York Boutique Hotel ze śniadaniami za 455 PLN/2 osoby. Rezerwacji dokonujemy za pośrednictwem multiwyszukiwarki Miami a Orlando kursuje tani przewoźnik MegaBus. Cena przejazdu prawie 400 km to tylko 11 PLN ( USD) za dwie osoby!Nocleg w Orlando w 3* hotelu Sevilla Inn za 97 PLN/2 osoby. Rezerwacji dokonujemy za pośrednictwem multiwyszukiwarki lot powrotny z USA do Polski udajemy się dzięki linii lotniczej Norwegian. Przelot Orlando – Warszawa za 1068 PLN/osoba (wybieramy przelot dla 2 osób za 2136 PLN). REZERWACJE:Rezerwacja przelotu dla 2 osób z Warszawy do Kopenhagi:Rezerwacja rejsu dla 2 osób z Kopenhagi do Miami:Rezerwacja noclegów dla 2 osób w Miami:Rezerwacja przejazdu dla 2 osób z Miami do Orlando:Rezerwacja noclegu dla 2 osób w Orlando:Rezerwacja przelotu dla 2 osób z Orlando do Warszawy:

1 100 CAD. Quad z dachem (Side by Side ATV) 750 CAD. Dopłata za auta elektryczne oraz Hybrid , na przykład: Prius, Kona EV, Tesla, Volt i t.d. Po załadunku auta w Ameryce lub Kanada do kontenera dostaniecie państwo NUMER KONTENERA, w ten sposób na stronie można monitorować kiedy dokładnie pojazd będzie do odebrania w porcie.

Greta Thunberg w drodze na COP25. Płynie statkiem z USA do Europy Twitter; Greta ThunbergGreta Thunberg, 15-letnia aktywistka klimatyczna ze Szwecji, płynie statkiem na szczyt klimatyczny ONZ, czyli COP25, który odbędzie się w Madrycie. Walcząc o ochronę klimatu, nastolatka postanowiła skorzystać z katamaranu, zamiast samolotu. Dzisiaj, 2 grudnia, rozpoczyna się szczyt klimatyczny ONZ w Madrycie. COP25 został przeniesiony ze stolicy Chile, Santiago, gdzie pierwotnie miał się odbyć, do Madrytu. To między innymi powód, dla którego Greta Thunberg, 15-letnia aktywistka klimatyczna ze Szwecji, jeszcze nie dotarła na miejsce. Musiała bowiem zmienić trasę, gdyż płynie do celu Dzień 18. rejsu. Płyniemy w kierunku Europy - napisała Greta na swoim Twitterze. Poinformowała również, że planowany czas dotarcia do Lizbony to wtorek, 3 grudnia. - Cieszymy się na spotkanie z wami wszystkimi - dodała. Zobaczcie koniecznieNajlepsi dentyści w Katowicach i województwie śląskimTanie domy i mieszkania na licytacji komorniczejKoszmarny wypadek w Lędzinach. Nie żyje dwóch kibiców RuchuGórnicy szolą w dół. Zobaczcie niezwykłe zdjęciaGreta, walcząc o ochronę klimatu, zamiast samolotu wybrała rejs 15-metrowy katamaranem, czyli statkiem wodnym mającym dwa połączone sztywno kadłuby umieszczone równolegle względem siebie. Nastolatka płynie na COP25 wraz z rodziną, która zgodziła się ją przetransportować, gdy ta ogłosiła, że szuka sposobu na ekologiczne dotarcie ze Stanów Zjednoczonych do Europy. To Australijczycy: Riley Whitelum i Elayna Carausu, a także ich 11-miesięczny syn oraz doświadczona żeglarka, Nikki Henderson. Szczyt klimatyczny ONZ w Madrycie potrwa do 13 grudnia. Nie przegapcieBielizna erotyczna z Zabrza robi furorę na świecie ZOBACZCIEŚmieszne sprawdziany i kartkówki to autentyki. ZobaczcieŚląskie lekarki pozują nago i zachęcają do badań piersiDrogi śmierci w Śląskiem: tu ginie najwięcej osóbPolecane ofertyMateriały promocyjne partnera Załadunek odbył się w porcie Charleston w Karolinie Północnej na atlantyckim wybrzeżu USA. Nie podano, kiedy dokładnie statek z uzbrojeniem wyruszył do Europy, ale miało to być w Należący do Cosco Group statek o masie 19 tys. ton płynie od czwartku do Rotterdamu, po wypłynięciu z portu w Dalian, w północno-wschodniej części Chin. Zgodnie z opublikowanymi na stronie internetowej Cosco szacunkami, podróż przez Cieśninę Beringa może skrócić czas transportu towarowego z Chin do Europy o 13-15 dni, w porównaniu do tradycyjnej trasy przebiegającej przez Kanał Sueski i Morze Śródziemne. Odkryte w XVII w. Przejście Północno-Wschodnie ostatnio przykuło uwagę firm spedycyjnych w związku z szybszym topnieniem lodu na Oceanie Arktycznym, które zwiększyło okres żeglugowości tej trasy do 4 miesięcy w ciągu roku. Rosyjskie władze udzieliły w tym roku 372 zezwoleń dla statków komercyjnych chcących skorzystać z przejścia, w porównaniu do 46 w 2012 r. i jedynie czterech w 2010 r. Analitycy ostrzegają jednak, iż miną lata zanim trasa, obecnie dostępna jedynie przez kilka miesięcy w roku, stworzy konkurencję dla Kanału Sueskiego, przez który w zeszłym roku przepłynęło ponad 17 tys. statków, pisze Financial Times. "Z pewnością zmiana klimatu otwiera nowe szlaki", powiedział cytowany przez FT Cameron Dueck, Kanadyjczyk, który przepłynął Przejście Północno-Wschodnie w 2009 r. "Ale większość tras przebiegających przez Ocean Arktyczny pozostaje zamarznięte nawet w najbardziej ciepłych okresach". Rosjanie przewidują, iż trasa zostanie wykorzystana do transportu ropy naftowej i gazu. Według szacunków rosyjskiego Atomflotu, do 2021 r. szlakiem przepływać ma 15 mln ton towaru rocznie. Daje to niewielki wynik w porównaniu do Kanału Sueskiego, przez który w 2011 r. przepłynęło 929 mln ton tego surowca. Tradycyjny szlak morski pomiędzy Chinami a Europą przebiega przez Morze Południowochińskie, Cieśninę Malakka, wody Oceanu Indyjskiego i Kanał Sueski. Przepłynięcie tej trasy zajmuje 48 dni. Planowane przybycie chińskiego statku do portu docelowego ma nastąpić 11 września, po 35 dniach od rozpoczęcia podróży. 6. Brazylijski statek płynie na Manilę. 7. Obok statku przewożącego ryż stoi statek z zielonym kominem. 8. Statek płynący do Genuy wypływa o piątej. 9. Hiszpański statek wypływa o siódmej. 10. Statek z czerwonym kominem płynie do Hamburga. 11. Obok statku wypływającego o siódmej stoi statek z białym kominem. 12. Choć podczas wyboru środka transportu przy imporcie towarów z Chin bardzo dużą rolę odgrywa cena, to wybór pomiędzy statkiem, pociągiem i samolotem bardzo często zależy również od tego, ile trwa przewóz towarów. Jeśli zastanawiasz się, jak przebiega cały ten proces, zapraszamy do lektury. W dzisiejszym artykule porównamy trzy najpopularniejsze środki transportu pod względem długości oczekiwania na towar z Chin do Polski. Ile płynie statek z Chin do Polski? Jeśli chodzi o przesyłanie towarów drogą morską, czas transportu z Chin to od 4 do 7 tygodni. Nie da się jednak określić dokładnej liczby dni, ponieważ zależy to od kilku czynników. Chodzi przede wszystkim o kwestie celne, czyli wszelkie formalności, które należy wypełnić w trakcie przewozu towarów. By przyspieszyć ten proces, warto podjąć współpracę z firmą taką jak Fullbax, która zajmuje się wypełnianiem i przekazywaniem wszystkich niezbędnych dokumentów w Twoim imieniu. Warto również wziąć pod uwagę fakt, że na to, ile płynie statek z Chin do Polski wpływa podjęcie towaru z magazynu, załadunek statku w Państwie Środka, kontrola załadunku oraz rozładunek w porcie docelowym. Należy doliczyć do tego także czas na dostarczenie towarów do odbiorcy. Jest to więc dobra opcja, jeśli czas nie jest dla Ciebie priorytetem, ale chcesz zaoszczędzić na przesyłce towarów z Chin, ponieważ statek to najmniej kosztowny środek transportu. Co więcej, nie ma tu praktycznie żadnych ograniczeń gabarytowych. Przesyłanie towarów koleją cieszy się z roku na rok coraz większym zainteresowaniem. Ma to związek z faktem, że przewóz odbywa się coraz szybciej. Najnowsze dane wskazują, że czas importu z Chin to około 11-14 dni. Jeśli zależy Ci na czasie i chcesz jednocześnie nieco zaoszczędzić na transporcie, wybierz właśnie pociąg. Jest to bardzo funkcjonalne rozwiązanie, ponieważ pozwala na przewóz praktycznie wszystkich rodzajów towarów. Jeden pociąg może przewieźć nawet 50 kontenerów, gdzie każdy z nich ma pojemność podobną do samochodu ciężarowego. Koleje w Polsce w ostatnich latach bardzo dużo inwestują w rozbudowę swojej infrastruktury, w szczególności na trasie Nowego Jedwabnego Szlaku. Usprawniane są również centra logistyczne, by przeładunek kontenerów z Chin był jeszcze szybszy i łatwiejszy. Połączenie kolejowe pomiędzy Chinami a Polską działa stosunkowo krótko, bo od 2013 roku, dlatego można przewidywać, że w przeciągu kilku lat ceny z pewnością spadną. Ile trwa transport towarów samolotem z Chin? Dla wielu importerów towarów z Chin do Polski szybki transport jest kwestią priorytetową. W takiej sytuacji najlepszym rozwiązaniem będzie wybór samolotu, ponieważ czas transportu z Chin wynosi zazwyczaj około 4-7 dni. To bardzo niewiele, jak na tak odległą trasę. Jeśli zamawiasz towary, które mają krótki termin ważności (takie jak żywność), a także te, które wymagają szybkiego przetransportowania (czyli farmaceutyki), z pewnością będziesz zadowolony z tego, w jak krótkim czasie dotrą one do Ciebie. Choć cena jest zdecydowanie wyższa niż w przypadku transportu morskiego i kolejowego, w szczególnych przypadkach warto skorzystać z transportu lotniczego. Jeśli nie jesteś w stanie pozwolić sobie na regularny transport towarów z Chin samolotem, możesz ten sposób wykorzystać jako alternatywę dla przewozu produktów drogą morską czy kolejową. Sprawdza się on bowiem jako rozwiązanie awaryjne w sytuacjach, gdy zależy Ci na czasie transportu z Chin. Towar może być wysłany z dowolnego lotniska w Chinach do Polski lub innego portu lotniczego na świecie. Oczywiście, nie zawsze jest to rozwiązanie opłacalne, jednak w pilnych sytuacjach warto z niego skorzystać. Z pewnością dużym ułatwieniem jest fakt, że samolotem można przesyłać towary od kilku dostawców, łącząc je w jedno zamówienie w magazynie lotniskowym. To pozwala oszczędzić nie tylko czas, ale i pieniądze.

Ile kosztuje bilet na statek do USA? Ceny rejsów z Europy do Stanów Zjednoczonych wahają się od 800 do 5,719 EUR za osobę (w tym m.in. pełne wyżywienie i opłaty portowe). Średni koszt 8-dniowej podróży z Southampton do Nowego Jorku to ok. 1,200-1,400 EUR za osobę. Ile trwa rejs statkiem z USA do Anglii?

Samochody | Przez ostatnie 20 lat Europejczycy ściągnęli ze Stanów 2,7 mln samochodów używanych. Podczas gdy Ameryka kojarzy nam się z egzotycznymi muscle carami i potężnymi pikapami, których nie ma na Starym Kontynencie, 60% aut w kontenerach na statkach to tak naprawdę powypadkowy złom albo pojazdy z poważnymi usterkami. Co gorsza, z roku na rok import samochodów z USA rośnie. Dzisiaj dziewięć na dziesięć samochodów na statku wypływającym z Ameryki Północnej to w większym lub mniejszym stopniu złom Dodge Charger, Ford F-150, Chevrolet Camaro, Mustang Shelby GT500 – mamy czego zazdrościć Amerykanom. Oj, mamy. Na domiar złego samochody, o których w Europie możemy sobie tylko pomarzyć, w USA kosztują tyle, co u nas dobrze wyposażone auto kompaktowe. Nie mielibyśmy nic przeciwko importowi muscle carów czy półciężarówek do Europy. Niestety, „amerykański sen”, który płynie do nas przez wielką wodę, to najczęściej szrot z odebranym prawem do rejestracji na terenie USA. To prawdziwa żyłka złota dla nieuczciwych handlarzy, którzy ściągają mocno uszkodzone pojazdy i próbują sprzedać je później w innych częściach globu. Ma to potwierdzenie w raporcie Carfaxu, który przestudiował dokumenty dotyczące samochodów wywiezionych z Ameryki Północnej w ciągu ostatnich 20 lat. Zdaniem ekspertów większość z nich łączy jedna cecha – problemy wynikające z powypadkowej historii albo fabrycznych usterek. Samochody z USA kojarzą nam się z autami takimi jak ta Corvette. Handlarze importują jednak złom Eksport złomu Według danych Carfaxu z ostatnich 20 lat niemal 1,7 mln sprowadzonych do Europy pojazdów miało poważne defekty – najczęściej nabyte w wyniku wypadku. To dużo, biorąc pod uwagę, że na Stary Kontynent przypłynęło łącznie tylko 2,7 mln aut z USA. Z czego aż 900 tys. tylko w ostatnich pięciu latach. I właśnie ten okres (2015-2019) jest niepokojący, bo odsetek uszkodzonych pojazdów wzrósł z 60% aż do 85%! Jeszcze gorzej wygląda sam rok 2019 r. – dziewięć na dziesięć sprowadzonych samochodów było uszkodzonych lub miało poważne wady. Do Europy trafiło w tamtym roku 342 tys. amerykańskich pojazdów. Większość z nich z odebranym prawem do rejestracji albo defektem wykluczającym bezpieczną jazdę. Które europejskie państwo importuje najwięcej takich samochodów? W ciągu ostatnich 20 lat zdecydowanym liderem były Niemcy – w rankingu importu aut z USA królowały aż trzynaście razy. Gruzini przegonili Niemców cztery razy, Litwini dwa i raz Finowie. Według badań Carfax Europe zleconych w sierpniu br. przez IBRM Samar po polskich drogach jeździ niemal 235 tys. pojazdów sprowadzonych ze Stanów Zjednoczonych i tylko 44,55% z nich przypłynęło do nas jako auta bezwypadkowe. Krzysztof Grabek Wejdź na FORUM! ❯ Linki artykułu Kopiuj link:Skopiowano do schowka Wklej link na stronę:Skopiowano do schowka ARTYKUŁY POWIĄZANE
Statek towarowy – statek handlowy przeznaczony do przewozu ładunków. Jednostki te mogą też zabierać pasażerów w liczbie nieprzekraczającej 12 osób. Prędkość nawodna statków towarowych jest zróżnicowana i oscyluje w granicach od 25 węzłów dla np. chłodnicowców, kontenerowców, do 15 węzłów dla np. masowców [1

Według Bloomberga 30 statków przewożących łącznie ponad 5 mln metrów sześciennych gazu przypłynie ze Stanów Zjednoczonych do Europy. Ceny gazu na giełdach w Europie powoli spadają. Jak informuje Bloomberg do Europy płynie cała flotylla amerykańskich tankowców z gazem LNG. Kryzys energetyczny oraz działania Rosji związane z ograniczaniem dostaw błękitnego surowca do państw UE windują jego ceny, ale dostawa gazu zza oceanu niewątpliwie wpłynie na obniżkę cen hurtowych. Pierwsze efekty już widać na giełdach. Tankowce z USA płyną do Europy Według informacji Bloomberga, Europa doczeka się w końcu większych dostaw z USA. Ceny w krajach Unii Europejskiej urosły już tak bardzo, że przebiły te w Azji. Dlatego Europa stała się dla dostawców bardziej atrakcyjnym rynkiem zbytu. Według Financial Times dochodzi wręcz do sytuacji, w których amerykańskie tankowce płynące do Azji z ładunkiem gazu są zawracane w pół drogi i kierowane do portów europejskich. Bllomberg twierdzi, że ponad 30 gazowców przewożących łącznie ponad 5 mln metrów sześciennych gazu przypłynie ze Stanów Zjednoczonych do Europy. Piętnaście z nich oficjalnie podało europejskie porty jako docelowe. Trasy 11 kolejnych, znajdujących się już na Atlantyku, sugerują, że i te statki płyną na nasz kontynent. Ceny spadają I chociaż ceny na rynku energetycznym zwyżkują już od kilku miesięcy, napędzając przy tym inflację, dostawa gazu LNG z USA do Europy może zahamować niekorzystne trendy na rynkach. Gdy informacja o flotylli zza oceanu pojawiła się po raz pierwszy (22 grudnia wieczorem) ceny gazu na największej giełdzie europejskiej w Amsterdamie spadły o 20 proc. W piątek (24 grudnia), spadek był niemal równie odczuwalny i przekroczył 18 proc. Mniejsze dostawy gazu LNG ze względu na konkurencje ze strony odbiorców w Azji były jedną z pierwszych i jedną z najważniejszych przyczyn wzrostu cen tego surowca w Europie w ostatnich miesiącach. Taniejący gaz z kolei będzie oznaczać większe szanse na zahamowanie wzrostu inflacji i to nawet bez zwiększenia importu surowca z Rosji. Władimir Putin w zamian za taką pomoc chce zgody na uruchomienie kontrowersyjnego politycznie gazociągu Nord Stream 2. Na początku tygodnia, falę gwałtownych zwyżek będących punktem odniesienia dla europejskiego rynku gazu cen kontraktów w Amsterdamie wywołało zatrzymanie dostaw surowca z Rosji gazociągiem Jamał-Europa. Ograniczanie dostaw z Rosji to tylko jeden z powodów niedoborów gazu w Europie, ale zakręcenie kurka na prowadzącej przez Polskę rurze znacznie pogorszyło sytuację. We wtorek po wstrzymaniu tranzytu gazu przez Polskę na holenderskim parkiecie TTF, największej giełdzie gazu w Europie, ceny tego surowca wzrosły aż o 27 proc. i pierwszy raz w historii wyniosły 187,5 euro za 1 MWh gazu, co stanowiło równowartość prawie 2,2 tys. dol. za 1 tys. m sześc. W środę dalsze wstrzymywanie tranzytu rurą jamalską znowu windowało ceny. Po południu na parkiecie TTF za 1 MWh gazu trzeba było zapłacić 177 euro, a to z kolei przekłada się na wysokie ceny prądu. Jak informuje „Gazeta Wyborcza” w ciągu trzech dni rynkowa cena energii elektrycznej w Polsce podskoczyła więc o niemal 20 proc. Tymczasem jak zauważa portal Buisness Insider, gaz tanieje już w USA. Cena spadła tam właśnie do poziomu najniższego od lipca. Główną przyczyną spadku są prognozy zakładające wyjątkowo łagodną i ciepłą jak na tę porę roku pogodę, co oznacza zmniejszenie zapotrzebowania na gaz. A skoro spada popyt, to spada także cena. Problemy dla przemysłu Trwający już od wielu tygodni kryzys energetyczny winduje ceny energii elektrycznej na rynkach hurtowych w Europie i przekłada się na wzrost cen dla konsumentów, który władze różnych państw próbują łagodzić różnego rodzaju pakietami pomocowymi (w Polsce mamy tzw. tarczę antyinflacyjną). To też poważny problem dla przemysłu. Wysokie koszty energii elektrycznej zaczynają paraliżować europejski przemysł. Portal poinformował wczoraj o tym, że jedna z polskich hut już ogranicza produkcję stali w godzinach, gdy musi kupować prąd po 2 tys. zł/MWh, czyli 10-krotnie drożej niż przed rokiem. We Francji w pierwszym tygodniu stycznia z tego samego powodu stanie huta cynku, a przemysłowcy boją się… ucieczki miejsc pracy do Polski. W Chinach produkcja stali i cementu już spadła poniżej poziomu sprzed pandemii, a dalsze spadki spodziewane są w 2022 r. A to tylko niektóre z przykładów. Komisja sprawdzi działania Gazpromu Jak informowaliśmy na w tym tygodniu, Komisja Europejska chce sprawdzić, czy wzrost cen gazu nie jest wynikiem nadużywania przez Gazprom jego dominującej pozycji. Komisja Europejska rozpocznie kolejne śledztwo antymonopolowe przeciwko Gazpromowi. Śledztwo dotyczy „możliwego nadużycia pozycji rynkowej przez Gazprom” i już jest w toku. „Komisja Europejska wysłała prośbę o przekazanie właściwych informacji do głównego dostawcy (czyli do Gazpromu – red.). Śledztwo wymaga zebrania dowodów więc nie można na razie przedstawić więcej informacji, podkreślił rozmówca portalu. Jak zwraca uwagę portal, przebieg śledztwa zależny będzie od responsywności Gazpromu i jakości współpracy z Komisją. Będzie też zależny od „materiału dowodowego przekazanego przez państwa członkowskie”.

.