W czasie moich licznych podróży winiarskich odkryłam, że temat win bez stosowania siarczynów jest wśród winiarzy bardzo żywo poruszany. Trochę inaczej jest z praktyką. Często ten termin jest mylony i wino bez siarczynów nie oznacza, że całkiem ich nie będzie. O ich obecności decydują raczej procesy, które są zastosowane lub których udało się uniknąć w produkcji wina bez siarczynów, przy czym i tak są ich śladowe ilości wynikające z fermentacji. Panika winiarzy Jak wiadomo ogólnie brak siarczynów w czasie winifikacji powoduje panikę, gdyż dla niektórych jest to zupełnie niemożliwe. Prawie na każdym etapie produkcji mamy do czynienia z małą dawką siarczynów, na etapie zbiorów, na etapie wyciskania soku, na etapie czyszczenia zbiorników ze stali nierdzewnej i nawet w czasie fermentacji przypadku win czerwonych potrzebna jest zdecydowanie mniejsza ilość siarczynów, gdyż w czerwonej skórce istnieje wystarczająca ilość przeciwutleniaczy. W przypadku winiarzy zdecydowanych na produkcję biodynamiczną automatycznie wykluczony jest wariant stosowania siarczynów. Wówczas winiarz jest zobowiązany zastosować naturalne środki zabezpieczające winogrona. We Francji stoją za tym ścisłe kontrole decydujące o losie prawie każdej działki i późniejszej klasyfikacji wina. Smak wina bez siarczynów Smak wina bez stosowania siarczynów oscyluje między szczerą naturalnością, a szlachetnością szczepów. Tylko bardzo doświadczonym winiarzom udaje się uniknąć się jednak celu w jakim wymagający klient wchodzi do naszego sklepu i chce zakupić wino. Tak naprawdę wszystkie wina są prozdrowotne jeśli są spożywane z umiarem. Wino z symbolem SULFER FREE może dodatkowo zadowolić konsumenta, który wybiera wina wyrabiane bez udziału siarczanów lecz jest to kosztem specyficznego smaku. Nie, nie, nie można mieć wszystkiego. Mamy tu do czynienia z typowym "coś za coś ".W gronie poznanych przez mnie winiarzy jest kilku którzy osiągnęli maximum w korelacji braku siarczanów z dobrym smakiem na które czekali latami. Wina z ich produkcji nie tylko spełniają wszystkie kwestie prawne bardzo skomplikowanych procedur we Francji, ale także smakowo są w stanie zaspokoić wymagania bardzo wąskiej niesamowicie wymagające publiczności. Mam tu na myśli niedawno zresztą odkrytą przez mnie winnicę schowaną wśród mnóstwa innych, gdzie dojrzewają kilkunastoletnie szczepy z których wyrabia się wina bez stosowania siarczanów. Receptura na powstawanie tych win nigdy do końca nie zostanie ten artykuł, wyrażam cały swój podziw dla producentów którzy poświęcają czas w celu wykreowania wina idealnego dla nas.
Wino bez siarczynów Zainteresowanie winem bez dodanych siarczynów rośnie wraz z popularnością ekologicznej żywności oraz większą świadomością dbania o zdrowie. Wiele osób woli kupować wino ekologiczne , ponieważ są one zainteresowane zmniejszeniem śladu węglowego w winie, doceniają smak wina produkowanego ekologicznie i Biedronka – Wina i Smaki Francji Od poniedziałku 1 lutego w Biedronce nowa oferta win – tym razem z Francji. Na półki trafi 20 etykiet w cenach od 9,99 do 29,99 zł. Tradycyjnie większość z nich to recykling win już prezentowanych przez Biedronkę przy poprzedniej ofercie francuskiej. Kliknij, żeby zobaczyć całą gazetkę w PDF. Ale też od razu widać, że w nowym roku cenowe ambicje polskiego lidera rynku zostały mocno okrojone. Rok temu na półki trafił burgund i Bordeaux cru bourgeois za 40 zł, a nawet Lalande de Pomerol za 50 zł. Teraz najdroższym winem jest zgoła nieprestiżowe Blaye za 30 zł… Realizm polityczny? A jak wypadają te wina? Nieźle. 8–9 butelek wartych zakupu na 20 to nie taki zły wynik w kontekście dyskontowych ofert. Natomiast zdecydowanie brak w tej ofercie lokomotyw – win, które by się zdecydowanie wyróżniały i warte byłyby specjalnej wyprawy do sklepu. Takie wina Biedronka regularnie importuje z Portugalii, takie wina ostatnio rzucił na półki Lidl. A w Biedronce ich w lutym nie znajdziecie. Pełne opisy win: Skala ocen: ♥ wino mierne, niepolecane; (odpowiednik oceny punktowej 75–79/100); ♥♥ niezłe; ♥♥♥ bardzo dobre, zdecydowanie polecane; ♥♥♥♥ doskonałe; ♥♥♥♥♥ niezapomniane. Les Vins du Littoral France Unplugged Pays d’Oc Chardonnay 2015 Słabe Chardonnay, wodniste, bez smaku, bez charakteru. Nawet niska cena 12,99 zł nie uzasadnia takiego zera. ♥ Producteurs de Plaimont Côtes de Gascogne Boisières 2014 W maju to wino zrobiło dobre wrażenie i nadal je robi. Natomiast od tej pory przeszło dziwna przemianę – wtedy było zdecydowanie kwaskowate pod hasłem „banan w occie”, teraz jest ewidentnie półwytrawne z dominantą ananasa. Aż nie chce się wierzyć, że to ta sama partia produkcyjna (choć rocznik – owszem). Smaczne wino stołowe w uczciwej cenie 13,99 zł. ♥♥ Les Vignerons Réunis Côtes de Gascogne Granbeau Colombard–Chardonnay 2015 Świeżynka z najnowszego rocznika – chwała Biedronce, że już zdołała to przetransportować do Polski. Wiąże się z tym również problem – wino jest jeszcze bardzo drożdżowe i „postfermentacyjne”, jak to się określa w żargonie. W smaku dominuje banan i melon. W sumie w swojej cenie 14,99 zł jest to przemysłowa prościzna, ale przyzwoita. ♥♡ à F-67520 J. Riehl Alsace Sylvaner 2014 Wino praktycznie bezsmakowe nie licząc grama posłodzonego jabłuszka. Woda i kwas. Cienkusz straszny, choć przynajmniej czysty. Czuję jednak opór przed polecaniem tej flaszki za 19,99 zł, bo jest tyle lepszych! ♥♡ Domaine des Gillières Muscadet Côtes de Grand Lieu sur lie Grande Réserve 2014 Muscadet, nawet za 19,99 zł, to na polskim rynku często jeden z lepszych wyborów. Poprzedni rzut się Biedronce kompletnie nie udał, tym razem jest lepiej, choć na pewno nie wybitnie. Wino jest cienkie i delikatne, ale przyjemnie orzeźwiające, z charakterystyczną dla Muscadeta nutą słoną. Obiektywnie niezły zakup, ale nie ma się tu czym podniecać. ♥♥ Armand Chaperon / Maison Duhard Bordeaux Moelleux Baron des Chartrons 2015 Półsłodkie białe wino z apelacji AOC Bordeaux to jeden z gorszych pomysłów na wydanie Waszych ciężko zarobionych pieniędzy (nawet 16,99 zł). Możecie to zapisać jako Pierwsze Prawo Bońkowskiego. ☠ Les Vignerons de la Vicomté Hérault Guerin des Fleaux 2015 Herb na etykiecie wygląda na flaszkę za 99 zł, tymczasem wino kosztuje 9,99 zł! Proste i cienkie, a w tym świeżutkim roczniku również mocniejsze, bardziej likierowe niż w 2014, wręcz przegrzane. W swojej cenie jest to jednak dobra niespodzianka, bo przy ogólnej chamowatości wino jest jednak całkiem intensywne i mocno owocowe. A to za 10 zł wcale nie jest oczywiste. ♥♡ Les Vins du Littoral Pays d’Oc France Unplugged Cabernet Sauvignon 2015 Półlekki Cab Sauv w bardzo nowoczesnym, aż niefrancuskim opakowaniu (zabrakło tylko metalowej zakrętki). Wino jest proste i cokolwiek anonimowe, ciut męczące w swojej bezkwasowej plastikowości i chyba mniej podniecające niż poprzedni rocznik, który w swojej cenie 11,99 zł był hitem. Za 2015 płacimy o złocisza więcej – 12,99 zł – i nadal warto, ale bez emocji. ♥♥ Les Caves Amédée Méditerranée Merlot Berger des Abeilles 2014 Prościej się nie da, ale jest przyzwoicie. Wybija się jednak problem Merlota – po przyjemnie gęstym, wręcz tłustym początku spod znaku śliwkowych powideł pojawia się goryczka i suchawe taniny. Zagryźcie to burgerem, a problem zniknie. Niezłe (14,99 zł). ♥♡ F-71570-084 pour Léon Dumas Vaucluse Charte d’Assemblage 2014 Przyzwoite wino z Doliny Rodanu. Wiśnie w alkoholu od szczepu Grenache i dwa ziarenka pieprzu od Syrah. Garbnika brak, kwasowości też niewiele, ale nie jest to problemem. Niezłe za 14,99 zł, choć mało się różni od takiego Guerin des Fleaux, które jest 50% tańsze. ♥♥ Union des Grands Vins de Saint-Chinian Pays d’Oc Manoir Grignon 2014 Smakuje tanio i prymitywnie, głównie syropem winogronowym Mega-Purple używanym do dosmaczania cienkich win stołowych. No bo przecież jest to tanie wino stołowe. Pijalne, ale bez przyjemności, nawet za 14,99 zł. ♥♡ (IV 2014) Les Vignerons Réunis Pays d’Oc Granbeau Syrah Grande Réserve 2014 Trudno zrozumieć, dlaczego do Biedronki wraca jedno z jej gorszych „win tygodnia” 2015 roku. Wino pachnie jeżynami, jagodami i mielonym pieprzem, czyli tak jak Syrah powinno pachnieć. Niestety w smaku jest zmarnowane cukrem – na etykiecie uczciwie tym razem napisano „czerwone półwytrawne” i tak właśnie – odstręczająco cukrem z ziemniaków, krótko mówiąc tanio, wulgarnie i nieprawdziwie – smakuje (14,99 zł). ♥ Château Barrail Bordeaux 2014 To wino w Biedronce już było, smakowało tak samo – megauproszczonym, ale w sumie typowym Bordeaux z owymi niepowtarzalnymi pod żadną szerokością geograficzną nutami befsztyka i żwirowej ścieżki. Za tę prawdziwość ma u mnie plus. Regularne z rocznika na rocznik. 14,99 zł. ♥♥ Jean-Claude Mas Pays d’Oc Rouge Intense 2014 Nowoczesne, bardzo łatwe w piciu wino. Anonimowe, smakuje po prostu „winem czerwonym”, ale jest czyste i całkiem gęste. Odrobinę nut plastikowo-szminkowych. Pod koniec trochę cierpkiej taniny, ale głównym problemem jest nadmierna miękkość (16,99 zł). ♥♥ Pasquier Desvignes Beaujolais 2014 Lekkie, wiśniowo-truskawkowe – takie jakie powinno być Beaujolais. Mniej wodniste niż wiele tanich win z tego regionu. Bardzo proste, ale smaczne, ma nawet pewną szlachetność (nuta kwiatowa). Polecam (18,99 zł). ♥♥♡ F-71570-084 pour EPB71570 Côtes du Rhône Arc du Rhône 2014 Miłe Côtes du Rhône – zachowuje lekkość tej apelacji, ale ma też intensywny smak czereśni i porzeczek, powiew gorącego Śródziemnomorza. Nie takie tanie (19,99 zł) i raczej anonimowe, ale dobrze zrobione i reprezentatywne dla swojej apelacji. Dawajcie jagnięcinę! ♥♥♡ Les Vignerons de Buzet Marquis de Hautevigne 2015 Powrót wina już ćwiczonego przez Biedronkę. Wyróżnia się brakiem dodanych siarczynów, co jak na dyskont należy uznać za niesamowite wydarzenie i aż dziw, że fakt ten nie jest w żaden sposób zaakcentowany na przykład w gazetce. Buzet to zwykle coś w rodzaju junior Bordeaux, natomiast tutaj mamy płyn tak kwiatowo słodki, że aż sztuczny. Trochę nie wiadomo, o co chodzi, nawet w umiarkowanej cenie 19,99 zł. ♥♥ Château Jalousie Bordeaux Supérieur 2014 To „château” już w Biedronce też było – w roczniku 2012. W 2014 mamy akceptowalne w tej cenie (19,99 zł) Bordeaux, ale jeszcze za młode i trochę agresywne, zwłaszcza pod względem goryczy, która już w poprzednim wydaniu tu irytowała. Do tego waniliowa beczuszka. Bardzo takie sobie. ♥♡ Château Tour de Buch Bordeaux 2009 6-letnie Bordeaux w markecie za 24,99 zł to czerwona lampka ostrzegawcza pod nazwą „niesprzedane zapasy”. W tanich winach z tego regionu rozmawiamy dziś o 2013, w droższych – o 2012. Ale to nie znaczy, że to wino musi być złe – w istocie jest całkiem OK. Zestarzało się przyjemnie, oprócz dżemu z czerwonych owoców pojawiły się zapachy skórzane, ziemiste. Na podniebieniu rządzi Merlot ze swoją śliwkową goryczką. Ale jest to sporo wody, którą wybaczyć pozwala tylko cena. Natomiast w moich oczach to wino ratuje dobra jakość garbników – nie są suche i szczapowate jak w innych winach z tej półki cenowej. ♥♥♡ Château Capville Blaye Côtes de Bordeaux Cuvée Prestige 2012 Najdroższe wino w tej ofercie (29,99 zł) i z pewnością najlepsze. Jego przewaga nad innymi Bordeaux, choćby niewiele tańszym Tour de Buch, jest bardzo wyraźna. Cudów nie oczekiwałem, bo AOC Blaye to nierówna apelacja, ale tutaj mamy kawał słodkiego, czereśniowego Merlota zakończonego przyjemną, choć jednak bordosko surową taniną. Dobra robota, zdecydowanie warte zakupu. ♥♥♡ Źródło win: nadesłane do degustacji przez Biedronkę.Czerwone wino to jeden z obowiązkowych elementów najzdrowszej diety świata - diety śródziemnomorskiej. Uwielbiają je Grecy, Włosi, Hiszpanie i Francuzi. Warto skosztować GIOL Cabernet szczególnie w towarzystwie dań ich kuchni. Wino bez siarczanów o czerwonej barwie, pite z umiarem (1-2 lampki dziennie) wspomaga pracę serca. Wszystko
Dziś sklepy Biedronka nikogo nie dziwią, bo jest ich bardzo dużo w naszym kraju. Ta sieć sklepów będąca spółką akcyjną ma swoje sklepy we wszystkich dużych, średnich a nawet małych miasteczkach oraz miejscowościach gminnych. Lecz nie było tak zawsze, gdyż pierwszy sklep sieci Biedronka w Polsce został otwarty w 1995 roku w Poznaniu i budził duże zdziwienie klientów. Lecz już dwa lata później nadszedł szybki wzrost ilości sklepów Biedronka i piętnaście lat później było już w naszym kraju 1500 takich sklepów. Obecnie w Polsce jest ich ponad 3 tysiące. Sklepy sieci Biedronka proponują rozmaity asortyment, lecz prym wiodą artykuły żywnościowe paczkowane i na wagę. Poleca także lody Biedronka, które posiadają różne smaki oraz są zróżnicowane cenowo. W kwestii mocnych alkoholi oraz piwa i wina Biedronka także prezentuje świetne oferty. I to nie wszystko, gdyż oferuje także hummus Biedronka swoim klientom, którzy nie wyobrażają sobie kanapek, bądź dania bez użycia sosu. Hummus jest to pasta lub sos służący do przygotowania dania bądź do smarowania kanapek. Hummus jest najbardziej popularny w krajach Bliskiego Wschodu, lecz posiada także wielu smakoszy w różnych częściach świata, a w tym również w Polsce. Hummus jest bardzo zdrowy, gdyż przyrządzany jest z gotowanych i przetartych nasion ciecierzycy, albo z innych warzyw strączkowych. Dziś w Polsce trudno wyobrazić sobie zakupy bez zahaczenia o sklepy Biedronka. Społeczeństwo polskie bardzo chętnie korzysta z ofert tej sieci sklepów, gdyż w sklepach Biedronka jest niezwykle duży wybór asortymentu oraz na dodatek produkty są tańsze niż w innych sklepach. Do 2010 roku sklepy Biedronki posiadały przede wszystkim asortyment spożywczy, lecz od drugiej dekady XXI wieku w tej sieci sklepów znajdują się także w sprzedaży produkty przemysłowe, jak środki czystości, środki do wyposażenia domu, a nawet ubranie i obuwie oraz sprzęt elektroniczny. Biedronka pod względem ilości sklepów jest największą siecią w Polsce i dlatego generuje aż około 70 % dochodów, co nie jest bez znaczenia dla budżetu naszego państwa. Kwota odprowadzanych podatków przez sieć Biedronka wynosi około 900 milionów zł. W sklepach sieci Biedronka istnieje płatność nie tylko gotówkowa, jednak od około 8 lat możliwy jest także system płatności mobilnej oraz można płacić kartą, czy telefonem. .